Pozwolenie na budowę jak wielu sądzi jest procesem żmudnym, długotrwałym i kosztownym. Nie zgadzam się z tym zdaniem. Sam uzyskałem już 2 pozwolenia na moje własne domy i nie przeżywałem w związku z tym żadnej traumy, nie ciągnęło się to w nieskończoność, a wręcz przeciwnie poszło całkiem sprawnie.
Moim zdaniem uzyskanie pozwolenia na budowę jest uzależnione od jednej podstawowej rzeczy - dobrego rozeznania tematu i przygotowania się do tego. Nawet w skrajnie niekorzystnych warunkach (jak np. niekompetentni czy też niechętni urzędnicy nie powinno zająć to więcej niż 3 - 4 miesiące) i to bez specjalnego pośpiechu. W ten czas wliczam również zakup projektu, dostosowanie do warunków miejscowych i uprawomocnienie się pozwolenia.